BMW 530d Touring (G30)
Gdyby ta „Beta” była bliższa ideału, nie mogłaby być prawdziwa…
Wiem, taki tytuł właściwie nigdy nie powinien się pojawić – ale jako wielbiciel tego, czym kiedyś było BMW, nie potrafię zachować chłodnego umysłu. Emocje zasłaniają mi rozsądek. Uwierzcie mi: to jest fenomenalny samochód. Jasne, nie jest bez wad, także tu niektóre elementy kokpitu pod naciskiem skrzypią – ale m.in. właśnie dlatego nawet w filmie domagam się przełożenia tu kokpitu z BMW serii 5 typoszereg E39. Tam było dokładnie to, co w BMW powinno być…
Ale pomijając kokpit, tu jest o wiele więcej, niż można by sobie wymarzyć. Właściwie niewiele mam tu do dodania w porównaniu z filmem. Może nieco techniki:
- Na razie do wyboru 4 silniki, dwa benzynowe: 530i (R4 2.0, 252 KM, 350 Nm, 0-100 km/h w 6,5 s) i 540i (R6 3.0, 340 KM, 450 Nm, 5,1 s) oraz dwa diesle: 520d (R4 2.0, 190 KM, 400 Nm, 8,0 s) i 530d (R6 3.0, 265 KM, 620 Nm, 5,5 s).
- Wartość maksymalnego momentu obrotowego podana przeze mnie w filmie dla silnika 3.0d (powiedziałem o 560 Nm) jest błędna, ale to nie moja wina. Dopiero na koniec premiery powiedziano wyraźnie, która z 3 różnych dostępnych w materiałach i wypowiedziach wartości (560, 600 i 620) jest tą właściwą. Jak widać, rzeczywiście ostateczne dane silnikowe są do końca przedmiotem „targów” między szefami firmy a inżynierami, a to, co dostaje klient, jest efektem li tylko wpisania ustalonej liczby i wciśnięcia klawisza „Enter” – resztę robi komputer. Stąd np. w materiałach prasowych prezentacyjnych widniejące obok siebie, najwyraźniej niewykasowane na czas, dwie różne wartości przyspieszenia dla tego silnika 🙂
- Wszystkie wersje silnikowe są seryjnie łączone tylko z 8-stopniowym hydrokinetycznym automatem ZF o ponownie udoskonalonym oprogramowaniu i iście wyśmienitym działaniu w każdym trybie.
- W czasie testu model 530dT zużył mi średnio 7,6 l/100 km, co – jak się później okazało – było jednym z najwyższych wyników na 30 aut biorących udział w pierwszych jazdach. Co ciekawe, wersja 520dT, również obecna na prezentacji (benzynowych i z napędem xDrive jeszcze nie ma, będą w połowie czerwca), uzyskała średnie spalanie 7,4 l/100 km…
- Model Touring (kombi) ma inną konstrukcję tylnego zawieszenia, kolumny resorujące z wahaczami wleczonymi i drążkami stabilizacyjnymi (limuzyna – po prostu wielowahaczowe). Oczywiście, chodzi o stworzenie maksymalnie dużej przestrzeni na bagażnik, w czym klasyczne zawieszenie wielowahaczowe by przeszkadzało (wahacze są wówczas montowane także w środkowej części podwozia, a więc tam, gdzie w kombi jest „brzuch” bagażnika). Jednak funkcjonalnie różnice w prowadzeniu są niezauważalne, w czym bardzo pomaga seryjnie zastosowane pneumatyczne samopoziomowanie tylnej osi. Nie jest ono aktywne (to dodatkowe wyposażenie, jeszcze chwilowo niedostępne w Touringu), ale wystarczająco skuteczne, by niwelować skłonności dużo większej „budy” do bujania w ostrych zakrętach.
- Wartość 570-1700 l jako pojemność bagażnika podawana jest (to naprawdę wyjątkowe) BEZ schowków pod podłogą.
- Auto jest „wypasione po kokardy” jeśli chodzi o wyposażenie ochronne. Niestety, w większości są to opcje, podobnie jak w limuzynie. To poważny błąd marketingowy – właście z tego powodu nowa „piątka” (G30) przegrała w finale mojego konkursu na Światowy Samochód Roku w kategorii „Samochód Luksusowy” – obaj jej rywale (Mercedes klasy E oraz Volvo S/V90) mają większość tych systemów w standardowym wyposażeniu. Nie rozumiem tej polityki, której chętnie hołdują marki premium, ale BMW i Audi w największym stopniu – przecież klient i tak wyda te dodatkowe 100-150 000 zł, bo nie mieć na pokładzie wszystkiego to nie tylko głupota użytkowo, ale i „wstyd na dzielni”. Gdyby auto było fabrycznie w pełni wyposażone i odpowiednio droższe, producent miałby zagwarantowany zbyt stuprocentowy, a klient – wrażenie, że się o niego (i jego rodzinę/pasażerów) dba. Ale ja się nie znam…
- Warto wiedzieć, że system sterowania gestami opracowała dla BMW firma Delphi, a w jej ramach – polscy inżynierowie z Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Delphi w Krakowie. Byłem, oglądałem, bawiłem się tym, kiedy BMW dopiero puszczało teasery na ten temat, a potem na długo zakazało informować, że to system Delphi. Chłopaki naprawdę potrafią. Bądź co bądź to z krakowskiego OBR-u Delphi pochodziła całość oprogramowania dla jedynego jak dotąd samochodu (badawczego Audi Q5), który w pełni autonomicznie pokonał trasę San Francisco-Nowy Jork. I tylko dwa razy kierowca musiał interweniować – raz droga była niewłaściwie oznakowana podczas remontu, a drugi raz gdy ruchem kierował policjant.





































































































































13 komentarzy
Nie wiem, jak jest w przypadku g30, ale ja posiadam obecnie f11, do której przesiadłem się z f10. Według mnie zastosowanie pneumatycznego zawieszenia tylnej osi sprawiło, że f10 i f11 to dwa inne samochody.
F10 prowadziła się, jak po sznurku w f11 czuć wyraźne wychyły nadwozia podczas szybkiej jady po zakrętach. F11 nie oferuje takiej precyzji prowadzenia, jak f10.
Mam nadzieję, że zostało to poprawione w g11.
Interesujący jest pkt 4 dotyczący zużycia paliwa. Pokazuje on, że downsizing to pic na wodę. Zużycie paliwa mojej F11 (52d xd) dalece odbiega od danych fabrycznych. Samochód spala ok. 8l./100km.
Natomiast jeśli chodzi o wybór między piątką a siódemką, do w przypadku limuzyny sprawa nie jest tak oczywista. Wiele dodatków które w 5er wymagają dopłaty (HUD, Navigacja Proffesional, skórzana tapicerka, kamera cofania, elektryczna klapa bagażnika, dostęp komfortowy, elektrycznie regulowane fotele), w 7er są w standardzie. Jeśli dołożymy te dodatki do piątki okazuje się, że różnica w cenie jest wynosi ok 40-50 tys. A siódemka to większy prestiż. Ja gdybym miał kupić piątkę z 3 litrowym dieslem, zastanowił bym się na siódemką.
Bardzo dziękuję za ten komentarz. Niestety, kwestia downsizingu jest drastycznie dyskusyjna – by użyć najdelikatniejszego określenia. Jednak jednoznaczne to też nie jest – nowy 2,0-litrowy turbodiesel Mercedesa zużywa średnio 6-6,5 l/100 km, zachowując przy tym niesamowitą kulturę pracy i znakomite osiągi.
Rzeczywiście, w F11 pneumatyka pogorszyła i tak nazbyt nie-beemwowskie zachowanie auta. W G31 jest znakomicie.
Jeśli chodzi o prestiż „siódemki”, wobec rozrostu klasy wyższej jest to już kwestia bardzo niejednoznaczna. Tak czy inaczej, prowadzenie obecnej 7er jest o dwie albo i trzy klasy gorsze niż nowej „piątki”. A dla mnie to istotniejsze od prestiżu. Też ze dwa-trzy razy istotniejsze…
Dla mnie niezrozumiałe jest zużycie paliwa w g30 520d. Moje f10 spalało ok. 6,5-6,7l./100km. Nowy model jest lżejszy od poprzednika, a mimo to zużycie paliwa wzrosło…
Dyskusyjna jest też polityka cenowa BMW. Samochód jest znacznie droższy od porównywalnie wyposażonej E-klasy. W przypadku, kiedy decyzję o zakupie samochodów tej klasy często podejmują zarządcy flot, BMW może stać na straconej pozycji.
Też prawda, ale jednak ogromna sprzedaż BMW (wydali już 800 sztuk G30!!!) świadczy albo o wyjątkowym traktowaniu auta, albo o… wyjątkowej polityce flotowej 😛
Czy w skrzyni biegów poprawiono szarpanie pojawiające się przy zwolnieniu i nagłym przyspieszenu np. przy dokezdzaniu do świateł i wyhamowywaniu i przyspieszeniu kiedy włączy się zielone ? Inne sytuacje – jazda po górę i odpuszczenie gazu – szarpnięcie i przeciwnie jazda z wzniesienia dodanie delikatnie gazu i odpuszczenie – wyrazna zmiana biegu ?
Nie odczułem żadnych szarpnięć, skrzynia pracuje znakomicie
W której generacji masz problemy z szarpaniem skrzyni biegów? Jeśli chodzi o f10/f11 to uważam, że skrzynia jest jednym z najmocniejszych punktów tego auta.
F10 przejechałem 220tys. km i nie było żadnych problemów. Skrzynia zaczęła delikatnie szarpać dopiero po przekroczeniu 200tys. km.
W f11 mam obecnie przejechanie 80tys. i skrzynia pracuje beza zarzutu. Zero szarpnięć, zaskakujących redukcji.
DSG/S-Tronic do pięt nie dorasta.
Jedne co dziwi, to zalecania producenta na temat wymiany oleju. BMW twierdzi, że oleju się nie wymienia. Eksperci twierdzą, że tak.
Witam, jeżdżę obecnie modelem 428i xdrive coupe i rozpocząłem rozważania nad zmianą na 5 g30. Wiek:-) rozglądam się za sportowym luksusem. Nawiązując do testu nie jestem osobą dla której 40-50 tys. zł. nie ma znaczenia nawet przy wyborze aut tej klasy, a staram się nie jeździć golasami. Wolałbym już auto z innego segmentu, ale z wyposażeniem. Kluczem do moich rozważań jak widać z poprzedniego wyboru była akcyza…Jeździłem kiedyś e39 528 i wiem, że do tego auta pasuje r6, (w pełni się zgadzam), ale ja potrzebuję w pracy reprezentacyjnej limuzyny i lubię bmw. Z tych przyczyn pozostaje mi rozważanie pomiędzy 520d xdrive 525d i 530i xdrive. Jeżdżę dużo ale samo zużycie paliwa nie jest dla mnie argumentem. Jeździłem w życiu dieslem saabem 9-3 sportkombi aero ttid. Tam był moment 400 nm. Teraz mam 350 nm, ale coupe lekkie, super skrzynia automatyczna i xdrive. Seria 5 to już kawał auta, choć jak czytałem dane jest lżejsza. Chciałbym zatem zapytać o Pana wrażenia odczucia, gdyby trochę porozmawiać nad 4 cylindrami (czyli jak w teście nad tym grobem:-). Chodzi o komfort jazdy i akustyczny, elastyczność. Najbardziej skłaniałem się do 530i xdrive, ale wszedł teraz 525d, tylko że z napędem na tył. Wolę 4×4 – nie wiem tylko czy to jest niezbędne. Co do liczników elektronicznych to chyba nie uciekniemy od tego, bo pokolenie smartfona musi mieć coś dla siebie:-) Dziękuję za fachowe testy i pozdrawiam.
Nowy 4-cylindrowy silnik benzynowy oznaczany jako 30i (następca Pańskiego silnika 428i) jest wspaniałą konstrukcją i choć nie ma absolutnie porównania z 6-cylindrowymi konstrukcjami BMW, w pełni zasługuje na polecenie. Ja bym wziął 530i xDrive (tylko koniecznie ze sportowym układem kierowniczym)
Panie Macieju,
pod jaką nazwą kodową kryje się w konfiguratorze „sportowy układ kierowniczy”?
https://image.ibb.co/eukz0R/BMW.png
Panie Macieju, za Pana poradą wziąłem wersję 540i xdrive z aktywnym układem kierowniczym, kołami skrętnymi i zmiennym zawieszeniem. Na razie silnik na dotarciu jednak wrażenia z jazdy na początek wspaniałe. Idealny balans cech auta. Pozdrawiam
Panie Macieju,
Nosze sie z zamiarem zakupu g31 czyli wersji touring. Poniewaz nie wiadomo co zaraz bedzie z dieslami mysle o wersji benzynowej czyli 530i xdrive. Serce sciska jak sie samochod z 4 cylindrami wycenia katalogowo na 330 tys…. Dlatego pytanie do Pana czy ten silnik daje rade w touringu ? Czy brac pakiet M czy Sport.
Z góry dziękuję
Paweł
Panie Macieju,
Nosze sie z zamiarem zakupu g31 czyli wersji touring. Poniewaz nie wiadomo co zaraz bedzie z dieslami mysle o wersji benzynowej czyli 530i xdrive. Serce sciska jak sie samochod z 4 cylindrami wycenia katalogowo na 330 tys…. Dlatego pytanie do Pana czy ten silnik daje rade w touringu ? Czy brac pakiet M czy Sport.
Z góry dziękuję
Paweł