Volkswagen Passat Alltrack 2.0 TDI 240

Alternatywa z sensem

Volkswagen Passat jest znakomitym autem, a jako Variant, czyli kombi, wręcz wymarzonym pojazdem dla każdego menadżera (to ktoś, kto z przyczyn prestiżowych i proceduralnych MUSI jeździć określonym typem/modelem auta), który jednak chce zachować nieco wolności osobistej w doborze pojazdu, którym wozi swą rodzinę. Alltrack to niejako o stopień wyżej w gradacji tejże wolności osobistej, bo pozostając wciąż menadżerskim Passatem, jest zarazem bardzo już poważnie wszechstronnym autem zdolnym dowieźć rodzinę w miejsca, w które zwykłą limuzynę/zwykłe kombi raczej lękalibyśmy się wprowadzać. A przy tym nie traci ani prestiżu, ani zgodności z procedurami – a przede wszystkim ze świetnych własności jezdnych oryginalnego Passata, jego bezpieczeństwa i funkcjonalności.

Fakt, że nie każdy lubi tego typu dodatki, jakimi odróżnia się Alltrack od „cywilnego” Passata, te plastikowe nakładki itp. Ale auto ma też prawdziwe usprawnienia tego typu, w tym osłony pod podwoziem, pod silnikiem – a to już inna rozmowa. Czy jednak to wszystko jest warte dopłaty wobec Passata 5000 zł?

Nie wiem, ja bym dopłacił.

VW Passat Alltrack cennik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Jeden komentarz

  • Panie Redaktorze,
    wydaje mi się, że ten cały hejt na VW może brać się z dwóch źródeł. Żadnym z nich w Polsce nie jest tzw. afera „diesel gate” – u nas ludzie mają to gdzieś. Piszę to jako człowiek interesujący się motoryzacją od prawie 30 lat (rocznik 1980). Po pierwsze „Auto Świat” – nowoczesne pismo motoryzacyjne, które pojawiło się tu w połowie lat 90. jako polska filia „Auto Bilda”. Właściwie zjadało na śniadanie poczciwy „Motor”. Wszystkie duże testy w tym piśmie (porównania, nowości) były przedrukami z niemieckiej centrali (Pan zdaje się jako jeden z nielicznych się tam podpisywał – dziękuję za doskonały leksykon techniki motoryzacyjnej), opracowywanymi w Polsce. Jeśli w porównaniach brały udział auta niemieckiej, to one najczęściej wygrywały. Jeśli wśród nich był VW lub auto z grupy VW, to ono wygrywało. Łatwo więc tutaj dopowiedzieć sobie, że niemiecka gazeta popiera niemiecką motoryzację, etc. A drugi powód to może być kwestia kompleksów. Skoro najbardziej pożądany był ten Passat B5 TDI, albo Golf, skoro „król i książę polskiej wsi – golf i passat tdi”, skoro Audi 80 i A4 B5 to najpopularniejsze auta na prowincji, to wiadomo, jak można to sobie w głowie poukładać. Takie moje spostrzeżenia. Pozdrawiam.