Amerykańskie określenie pasuje tu doskonale – mamy do czynienia z ukoronowaniem oferty modelowej. Kwestia: czy tylko oferty Volkswagena? Wszystko, co najlepsze; wszystko, co najbezpieczniejsze; wszystko, co najnowocześniejsze – w dodatku opakowane w niesłychanie dopracowane aerodynamicznie nadwozie i obłędnie solidne wnętrze. Mój test dotknął zaledwie pierwszych, najbardziej rzucających się w oczy faktów, ale już te skrawki rzucają na kolana. To prawdziwy nowy okręt flagowy, który godnie zastępuje pechowego Phaetona.
Volkswagen znów zostanie ofiarą hejtu. W pełni zasłużenie – znów zrobił znakomite auto. Tym razem bodaj czy nie najlepsze nie tylko w tym segmencie…
Witam
Od razu napiszę że wyjątkowo liczę się z Pana zdaniem jeżeli chodzi o testy samochodów .
W tym roku planuję zakup nowego auta i w sumie to po Pana teście Touarega jestem w kropce .
Pamiętam jak zachwycał się Pan Range Roverem Velarem , już miałem sie nim zainteresować gdy dotarły do mnie opinie o servisie RR które
spowodowały przeniesienie zainteresowania na Volvo XC90 a tu teraz taki Volkswagen .
Proszę napisać kilka słów jak wypada porównanie tych samochodów biorąc pod uwagę Pana doświadczenie i ogromną wiedzę .
Pozdrawiam Mariusz
Kolego XC90 – to fajny samochód ale tam nie ma silnika, spójrz jak dużo ich jest do sprzedania w pierwszym roku użytkowania mam wrazenie ze ludzie nie chcą tym jeździć. Ja mialem przez kilka dni S90 – spalanie tego auta było koszmarne, mial spoko dynamikę ale potrafił dojsć do 18 litrów w mieście. Jedyna słuszna wersja XC90 to Rline – ale to nonsens zapłacić pół miliona za auto z takim badziewnym silnikiem. Po za tym ta obsługa multimediów w Volvo jakoś mnie nie przekonuje.
Pare dni temu widziałem nowego Tuarega – za 460 tys. dostajesz totalne auto – w Audi dopiero byś zaczynał konfiguracje tu masz full, bardzo dobre i ciekawe auto z doskonałym pneumatycznym zawieszeniem, jest tak komfortowy ze miazga. (na co dzień jeżdzę nowa piatka 540i wiec wiem doskonale co znaczy luksus w samochodzie).
Po za tym ma dla mnie zaletę, nie rzuca się w oczy tak jak klasa premium i mieszkając w naszej szalonej Polsce czasem masz święty spokój z dziwnymi ocenami…
Powodzenia!
Witam Panie Macieju,
ponieważ ja również bardzo liczę się z Pańskim zdaniem, wczoraj, po krótkich odwiedzinach u konkurencji aby sumienie było czyste, zdecydowaliśmy się i w przyszłym tygodniu odbieramy.
W moim obecnym Touaregu I z 2007r, mimo że silnik 350km z V8 robi swoje, to jednak ten diesel V6 mnie zachwycił. Mam wrażenie, że poprzedni V6 z II generacji, który wczoraj również testowałem bo niektórzy mają jeszcze nowe w salonach i był w obszarze mojego zainteresowania, to zupełnie nie ta klasa mimo że te parametry aż tak nie odbiegają. Inna sprawa, że sprzedawca poprowadził trasami takimi, że doszedłem może do 5 biegu. W nieodległym od Pana mieście na P zresztą. Pojechaliśmy więc z marszu do Łodzi bo w Warszawie a to telefonu nikt nie odbiera a to że po samej rozmowie przez telefon już się odechciewa. Tam i przestrzeni było więcej, do jazdy również, i jakoś tak zaangażowania ze strony sprzedawcy, pana Piotra F. – jak czyta to pozdrawiam.
Oczywiście całość wykonania nowego Touarega , mimo że i w starym było R-line i pakiety też dosyć obfite, jest na znacznie wyższym poziomie i odczuwa się zmysłami wyższą klasę.
Ponieważ jedna stara bryła, jak Pan to ujął, czołgu co pod Kursk zajechał, nadal mi się podoba to sobie te moje 2,5 tony chyba zostawię i to chyba nadal w garażu, bo nie mam pewności, że nowy się zmieści. Już teraz z tymi lusterkami mam mały margines.
Ponieważ Pańskie testy doprowadziły, że w ostatniej chwili z trudem, za głosem rozsądku powstrzymałem się przed JEEP SRT – żonie się bardzo spodobał i już byliśmy dogadani w salonie, jak i Stinger 3,3 – żonie się nie spodobał a na dwa nas nie stać niestety, przestanę Pana oglądać :), żeby nie skończyło się jakąś cesją leasingu.
Serdecznie pozdrawiam i czekam na dalsze ględzenie. Oglądam i słucham również innych, ale Pańskie najbardziej mi odpowiada bo na przykład ile razy można słuchać że ktoś ma wzrost jak koszykarz lub siatkarz co najmniej, jak średnia męskiej populacji w Polsce, na której wszytko jednak się nie kończy, to może 1,8. A i prawda jest taka, że do ogromnej większości aut, jak się potem okazuje, te dwa metry i to w butach zawsze, a czasem nawet zimowych, można wepchać ostatecznie.
Niestety ja dzięki Pana testom ma poważny problem czy wybrać testowany Volkswagen Touarega czy Range Rover Velar , co może Pan doradzić w tej kwestii.
Pozdrawiam
5 komentarzy
Witam
Od razu napiszę że wyjątkowo liczę się z Pana zdaniem jeżeli chodzi o testy samochodów .
W tym roku planuję zakup nowego auta i w sumie to po Pana teście Touarega jestem w kropce .
Pamiętam jak zachwycał się Pan Range Roverem Velarem , już miałem sie nim zainteresować gdy dotarły do mnie opinie o servisie RR które
spowodowały przeniesienie zainteresowania na Volvo XC90 a tu teraz taki Volkswagen .
Proszę napisać kilka słów jak wypada porównanie tych samochodów biorąc pod uwagę Pana doświadczenie i ogromną wiedzę .
Pozdrawiam Mariusz
Kolego XC90 – to fajny samochód ale tam nie ma silnika, spójrz jak dużo ich jest do sprzedania w pierwszym roku użytkowania mam wrazenie ze ludzie nie chcą tym jeździć. Ja mialem przez kilka dni S90 – spalanie tego auta było koszmarne, mial spoko dynamikę ale potrafił dojsć do 18 litrów w mieście. Jedyna słuszna wersja XC90 to Rline – ale to nonsens zapłacić pół miliona za auto z takim badziewnym silnikiem. Po za tym ta obsługa multimediów w Volvo jakoś mnie nie przekonuje.
Pare dni temu widziałem nowego Tuarega – za 460 tys. dostajesz totalne auto – w Audi dopiero byś zaczynał konfiguracje tu masz full, bardzo dobre i ciekawe auto z doskonałym pneumatycznym zawieszeniem, jest tak komfortowy ze miazga. (na co dzień jeżdzę nowa piatka 540i wiec wiem doskonale co znaczy luksus w samochodzie).
Po za tym ma dla mnie zaletę, nie rzuca się w oczy tak jak klasa premium i mieszkając w naszej szalonej Polsce czasem masz święty spokój z dziwnymi ocenami…
Powodzenia!
Dzięki za komentarz.
Rzeczywiście coś chyba jest na rzeczy z XC90 , a co sądzisz o RR -werze Velarze ?
Witam Panie Macieju,
ponieważ ja również bardzo liczę się z Pańskim zdaniem, wczoraj, po krótkich odwiedzinach u konkurencji aby sumienie było czyste, zdecydowaliśmy się i w przyszłym tygodniu odbieramy.
W moim obecnym Touaregu I z 2007r, mimo że silnik 350km z V8 robi swoje, to jednak ten diesel V6 mnie zachwycił. Mam wrażenie, że poprzedni V6 z II generacji, który wczoraj również testowałem bo niektórzy mają jeszcze nowe w salonach i był w obszarze mojego zainteresowania, to zupełnie nie ta klasa mimo że te parametry aż tak nie odbiegają. Inna sprawa, że sprzedawca poprowadził trasami takimi, że doszedłem może do 5 biegu. W nieodległym od Pana mieście na P zresztą. Pojechaliśmy więc z marszu do Łodzi bo w Warszawie a to telefonu nikt nie odbiera a to że po samej rozmowie przez telefon już się odechciewa. Tam i przestrzeni było więcej, do jazdy również, i jakoś tak zaangażowania ze strony sprzedawcy, pana Piotra F. – jak czyta to pozdrawiam.
Oczywiście całość wykonania nowego Touarega , mimo że i w starym było R-line i pakiety też dosyć obfite, jest na znacznie wyższym poziomie i odczuwa się zmysłami wyższą klasę.
Ponieważ jedna stara bryła, jak Pan to ujął, czołgu co pod Kursk zajechał, nadal mi się podoba to sobie te moje 2,5 tony chyba zostawię i to chyba nadal w garażu, bo nie mam pewności, że nowy się zmieści. Już teraz z tymi lusterkami mam mały margines.
Ponieważ Pańskie testy doprowadziły, że w ostatniej chwili z trudem, za głosem rozsądku powstrzymałem się przed JEEP SRT – żonie się bardzo spodobał i już byliśmy dogadani w salonie, jak i Stinger 3,3 – żonie się nie spodobał a na dwa nas nie stać niestety, przestanę Pana oglądać :), żeby nie skończyło się jakąś cesją leasingu.
Serdecznie pozdrawiam i czekam na dalsze ględzenie. Oglądam i słucham również innych, ale Pańskie najbardziej mi odpowiada bo na przykład ile razy można słuchać że ktoś ma wzrost jak koszykarz lub siatkarz co najmniej, jak średnia męskiej populacji w Polsce, na której wszytko jednak się nie kończy, to może 1,8. A i prawda jest taka, że do ogromnej większości aut, jak się potem okazuje, te dwa metry i to w butach zawsze, a czasem nawet zimowych, można wepchać ostatecznie.
Niestety ja dzięki Pana testom ma poważny problem czy wybrać testowany Volkswagen Touarega czy Range Rover Velar , co może Pan doradzić w tej kwestii.
Pozdrawiam